Trudno mi – któremu na świadectwie urodzenia odciśnięto sierp i młot, który jednak w systemie sowieckim przeżył jedynie pięć pierwszych lat swojego dzieciństwa – uwierzyć, że istnieli ludzie wierni idei komunizmu. Z jednej strony winna jest temu historia mojej rodziny, w której są i zesłańcy, i ci, którzy zawsze pozostawali blisko prześladowanego Kościoła. Wierzyli w Boga, a nie w komunizm, wyznawali miłość bliźniego, a nie ideologiczną równość „folwarku zwierzęcego”. To prawda, byli tacy, którzy wierzyli w socjalizm. Zdecydowanie nie wszyscy z nich byli „ciemniakami”, fanatykami ani dwulicowymi oportunistami, jak dziś może być wygodnie ich przedstawiać. Cała ta ideologia zawierała kuszącą obietnicę lepszej przyszłości. Obietnicę, która upadła po zderzeniu…
Redaktor naczelny największego litewskiego portalu katolickiego bernardinai.lt. W 2014 r. nominowany do nagrody Człowiek Tolerancji przez Fundację Sugihara – Dyplomaci Pokoju.