Subskrybuj
Prof. dr hab., wykładowca UPJP II (kierownik Katedry Filozofii Boga) oraz UJ. Autor książek z obszaru filozofii Boga, wydał m.in. Usłyszeć niewidzialne. Zarys filozofii wiary (2006), Tropy myślenia religijnego (2009) oraz Pragnienie metafizyczne (2017). Wieloletni...

Pani Profesor

Barbara Skarga była człowiekiem pasji, z których największą była z pewnością filozofia. Była ona dla Niej wyrazem podwójnej namiętności: prawdy i myślenia. Namiętność do prawdy kazała Jej być w życiu nieprzekupnie prawdomówną, namiętność do myślenia – zdecydowała o jakości Jej własnej filozofii.

Trudno mi nieść smutek po śmierci Barbary Skargi. Banałem jest mówić, że znaczenie bliskich osób poznaje się nieraz po ich śmierci i po pustce, jaką się wtedy odczuwa. Śmierć Pani Profesor pozostawiła pustkę nie do zapełnienia u wielu ludzi, szczególnie u tych, z którymi obcowała na co dzień – ale także u tych, na których życiu Jej obecność zaważyła znacząco. Jestem właśnie jednym z takich ludzi. Wszystkich, którym zależy na jakości moralnego i intelektualnego życia w Polsce, na jakości polskiej humanistyki, śmierć ta głęboko dotknęła. Jak wiadomo, prawdziwych autorytetów jest zawsze zbyt mało i ten straszny rok, w którym odeszli kolejno: Leszek Kołakowski, Barbara Skarga i Marek Edelman, jest prawdziwą katastrofą dla polskiego życia duchowego. Z całą pewnością nie nieśliśmy tak głębokiej żałoby od śmierci Jana Pawła II. W stosunku do Pani Profesor mam dług wdzięczności, którego Jej nigdy nie spłaciłem. Kilka miesięcy przed śmiercią prosiła mnie, żebym Ją odwiedził. Nie zrobiłem tego. Kiedy przyjeżdżałem do Warszawy, nie zatrzymywałem się tam na noc; jechałem odwiedzić mojego chorego brata albo po prostu spotkać się z moimi dziećmi, Tymczasem na spotkania nie wolno oszczędzać czasu:…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Ja, Afryka