Subskrybuj
Ilustracje: Aleksandra Stanglewicz fot. z archiwum prywatnego /
Fizyk jądrowy, popularyzator nauki, klimatolog, analityk megatrendów. Napisał m.in. Świat na rozdrożu (Katowice 2012), Polski węgiel (Warszawa 2015; wspólnie m.in. z Edwinem Bendykiem), Rewolucja energetyczna. Ale po co? (Katowice 2016), a razem z Szymonem Malinowskim i Aleksandrą Kardaś Naukę...

Energetyka: kreatywna destrukcja

Z naukowego, technicznego i ekonomicznego punktu widzenia nasze możliwości są ogromne. Moglibyśmy osiągnąć cel neutralności klimatycznej, a przy tym podnieść jakość życia. Istnieje jednak ryzyko, że skończymy jak skansen, zyskując przydomek: <i>Coalland</i> („Węglandia)”, co wymawia się podobnie do <i>Poland</i>.

Zasadniczą część energii na świecie (ponad 80%) pozyskujemy z paliw kopalnych: węgla, ropy i gazu ziemnego. Wykorzystujemy je we wszystkich sektorach gospodarki, przede wszystkim do ogrzewania budynków i zasilania ich prądem, do transportu i przemysłu. Produktem ubocznym procesu spalania paliw kopalnych jest dwutlenek węgla, CO₂. Powstała w ten sposób emisja odpowiada za mniej więcej 2/3 całości gazów cieplarnianych. Reszta to emisje CO₂ z wylesiania i produkcji cementu, metan wybekiwany przez przeżuwacze z ryżowisk i ulatniający się przy wydobyciu paliw kopalnych, podtlenek azotu (głównie z nawozów) i inne gazy przemysłowe o właściwościach cieplarnianych. W sumie udział paliw kopalnych w emisjach gazów cieplarnianych (CO₂ + emisje metanu przy wydobyciu paliw kopalnych) to nieco ponad 70% całości emisji. Biorąc pod uwagę jednostkę pozyskiwanej energii, najbardziej emisyjne jest spalanie węgla, potem ropy, a…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Świat prosi o ratunek