Subskrybuj
Germanista, tłumacz, publicysta. Autor bloga "Brulion bez linii" - www.brulionbezlinii.net

Zaraza wszystko naprawi

Ta powieść jest dla włoskich uczniów taką samą udręką, jaką dla polskich jest <i>Potop</i>. Może nawet większą, bo w <i>Potopie</i> sporo się dzieje, akcja wciąga, dramatycznych przygód nie brakuje. A <i>Narzeczeni </i>?

W listopadzie 1628 r. don Abbondia, proboszcza niewiel­kiej wioski nad jeziorem Como, odwiedza dwóch braci, ochroniarzy czy może raczej „cyngli” nieja­kiego don Rodrigo, rezydującego w sąsiedztwie szlachcica. Przybysze wymuszają na nim obietnicę, że nie udzieli zapowiedzianego już ślubu parze narzeczonych, Renzowi Tra­maglino i Lucji Mondella. Do ślubu rzeczywiście nie dochodzi, a przy­czyną jest zakład, jaki wspomniany don Rodrigo zawarł z kuzynem. Jego przedmiotem jest zaś uwiedzenie Lucji, która wpadła szlachcicowi w oko. Młodzi muszą uciekać, zostają rozdzieleni, Lucja ukrywa się w klasztorze, Renzo po licznych perypetiach zamieszkuje u krew­niaka w Bergamo. Ale don Rodrigo nie odpuszcza. Namawia potężnego hrabiego, zwanego w powieści Bez­imiennym, by…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Duchowość 2.0