Bo już nie przesadzajmy. Sama czasem zżymam się na złą recenzję, ale zwykle przyjmuję ją z pokorą. Taka jest moja rola – piszę, a potem jestem oceniana. Wokół tego zawodu narosło wiele stereotypów, które są znowu przyczynkiem do złośliwości. Jednym z częściej powtarzanych zarzutów jest rzekome niespełnienie literackie, które wzmaga frustrację widoczną później w recenzjach. Daleka jestem od psychoanalizy i nie sądzę, aby każda osoba czytająca chciała od razu pisać książki….
kulturoznawczyni, szefowa Fundacji MaMa i pisarka. Publikuje felietony i teksty krytyczne. Autorka m.in. nagrodzonej Paszportem "Polityki" powieści Kieszonkowy atlas kobiet oraz sztuk teatralnych.