Nie jest to jednak pozycja stricte historyczna, to może bardziej miks reportażu i książki historycznej, gdyż długie fragmenty opisujące dawne stulecia przeplatają się ze współczesnymi obserwacjami podróżującej po Ukrainie autorki. Widziane budowle, napotkani ludzie i rozmowy z nimi stają się pretekstem do ogólniejszych rozważań o przeszłości. Trzeba przyznać, że wstęp wzbudza lekką nieufność – od razu bowiem dowiadujemy się z niego, że tom, który trzymamy w rękach, to połączenie pracy sprzed niemal dwóch dekad i dopisanej niedawno części traktującej o ostatnich 20 latach. Można mieć więc poczucie, że poprzez ten kolaż Reid próbuje odgrzać stary kotlet i spytać, cóż nam po jej spostrzeżeniach z połowy lat 90. XX w., kiedy od tamtego czasu na Ukrainie…
Historyk, dziennikarz, redaktor naczelny „Nowej Europy Wschodniej”.