Subskrybuj
Bartłomiej Dobroczyński Ilustracje: Aleksandra Stanglewicz
Bartłomiej Dobroczyński Ilustracje: Aleksandra Stanglewicz
Psycholog, dr hab., prof. UJ. Zajmuje się historią psychologii, psychopatologii i psychoanalizy, irracjonalizmem oraz sztuką i alternatywnymi ruchami kulturowymi

Też chcę to przeżyć

W erotyce jesteśmy najbardziej niepowtarzalni, jesteśmy sobą, a to wiąże się z ryzykiem, że niekoniecznie musimy zostać zaakceptowani przez innych. Japończycy mawiają, że mamy różne twarze, w tym taką, której nigdy nikomu nie pokazujemy. W niej jesteśmy najprawdziwsi.

Pierwszą książką, która pokazywała mi, czym mogą być miłość i erotyczne relacje z kobietami, była powieść Hermanna Hessego Wilk stepowy. Pochłaniałem ją w czasach licealnych, mając jakieś 16 lat. Choć to książka sprzed II wojny, mocno obecne są w niej narkotyki. Timothy Leary, amerykański pisarz i psycholog, zalecał czytanie jej ostatnich rozdziałów do tripu na LSD. Jednak to nie kontekst narkotyczny zrobił na mnie największe wrażenie, lecz płynny stosunek do płci i orientacji seksualnej, który odnajdywałem na kartach powieści. Dla chłopca z małego podkarpackiego miasteczka Jarosławia, konserwatywnego i pogrążonego w szarzyźnie PRL-u, to było ogromne przeżycie.

Główny bohater Wilka stepowego to…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Nowa sztuka miłości