Ks. Józef Tischner powiedział kiedyś, że: „żyjąc na granicy, można stać się człowiekiem ciasnym, zapatrzonym tylko w siebie samego. Ale będąc człowiekiem pogranicza, można się także poszerzyć, można mieć szerokie horyzonty”. Wydawać by się mogło, że stwierdzenie to nie dotyczy współczesnej Europy, której granice zostały otwarte. Okazuje się jednak, że wbrew pozorom cała jej historia – wyrosła z polityki imperialnej, rozłamów o charakterze religijnym oraz wielości kultur – ma taki właśnie charakter. Wszelkie miejsca styku kultur generują kontrowersje, konflikty i niesnaski, zwłaszcza gdy u podstaw leżą wielowiekowe zaszłości. Można powiedzieć, że Polska ze swoimi uwarunkowaniami geograficznymi, historycznymi i społecznymi nie jest wyjątkiem i jej dzieje…
Anglistka, tłumaczka.