Kobieta-brukselka – brzmi dziwnie, prawda? Tak jednak trzeba poprawnie nazwać po polsku malarkę z Niderlandów Południowych Michaelinę Wautier(ównę), której życie i twórczość związane były z Brukselą. Feminatywy wciąż budzą w Polsce sprzeciw, a nawet drwiny. Sam przekonałem się do nich zupełnie, gdy usłyszałem o iście staropolskiej „gościni” i dostojnej „ministrze”. Z patronimikami, czyli żeńskimi nazwiskami odojcowskimi oraz sufiksami odmężowskimi, miałem z kolei nieustannie do czynienia już od dziecka. Moja Mama, pani profesor(ka) Barbara, językoznawczyni, konsekwentnie podpisuje się i publikuje jako Oczkowa. Były z tym problemy; wiele razy nie chciano jej choćby wydać na poczcie zaadresowanego do „-owej” listu poleconego, w dowodzie wszak widniało Oczko. Z tą neutralną (czy aby jednak na pewno?) formą utożsamia się za to moja bratowa Anna zwana Xenią, rumunistka i lingwistka (Word właśnie podkreślił mi rumunistkę jako błąd, a wcześniej zrobił to samo z gościnią). Będąc Oczkową, Mama nie twierdzi bynajmniej, że jest własnością mojego ojca, pana Oczki. Manifestuje tylko swoją językoznawczą świadomość i tożsamość naukową, zajmuje się wszak gramatykami historycznymi. Podobnie robią jej koleżanki po fachu, np. Renata Grzegorczykowa czy Jadwiga Puzynina. Zmarły w 2012 r. prof. Tadeusz Ulewicz, znawca literatury staropolskiej, podczas egzaminów dopisywał w indeksach do nazwisk studentek „-ówna”. Kilka razy podobno pomylił się – jedna egzaminowana wstała i donośnie upomniała go: „Kowalowa!”. Sam zresztą niegdyś podobnie zażartowałem. W mojej studenckiej grupie były same dziewczyny i prowadząca zajęcia, odczytując listę obecności, wymieniwszy panią taką oraz panią taką a taką, wyczytała potem automatycznie panią Oczko. „Jak już coś, to Oczkówna” – zaprotestowałem. Przez wiele miesięcy próbowałem kiedyś odtworzyć biografię matki polskiej komparatystyki, zamordowanej w Holokauście…
Prof. dr hab., pracownik naukowy Wydziału Polonistyki UJ. Anglista i polonista przekwalifikowany na niderlandystę i historyka sztuki. Znawca dawnej kultury holenderskiej, tłumacz literatury niderlandzkiej, zbieracz fajansów, książek i rupieci. Opublikował 25 książek (w tym 10...