Kelly akurat udzielał zdalnego wywiadu dziennikarzowi BBC, siedział tyłem, ale zobaczył dziewczynkę na ekranie. Twarz mu stężała, jednak nie odwrócił się, próbował ją odsunąć ręką. Kiedy kilka sekund później do gabinetu wjechał na chodziku jego syn, Kelly stracił wątek. Dzieci zabrała z gabinetu Jung A-Kim, jego żona, starając się ukryć przed okiem kamery. Na marginesie: wiele osób sądziło, że to niania. Po zakończeniu rozmowy Kelly był przekonany, że to koniec jego kariery. Kariera skończona…
Redaktorka i dziennikarka. Autorka reporterskich książek Nie hańbi oraz Nie zdążę. Współpracuje z Instytutem Reportażu.