Subskrybuj
Germanista, tłumacz, publicysta. Autor bloga "Brulion bez linii" - www.brulionbezlinii.net

Jak szybko upływa czas…

Alister Cox, XVIII-wieczny angielski konstruktor chronometrów i automatów cenionych na wszystkich dworach Europy, i nie tylko Europy, otrzymuje niespodziewane zaproszenie na chiński dwór cesarski.

Wysłannicy monarchy zastają go w dramatycznym momencie życia: właśnie umarła mu ukochana córka, a żona, przytłoczona nieszczęściem‚ utraciła mowę. Po długich wahaniach Cox decyduje się przyjąć zaproszenie i wraz z trzema współpracownikami wyrusza w daleką podróż. „Do chińskiego lądu” dociera pewnego „październikowego dnia, kiedy Qiánlóng, najpotężniejszy człowiek świata i cesarz Chin, kazał 27 urzędnikom podatkowym i handlarzom papierami wartościowymi obciąć nosy”.

Tak zaczyna się wydana właśnie i w Polsce nowa powieść Christopha Ransmayra Cesarski zegarmistrz. A opis okrutnej egzekucji, której przygląda się tłum gapiów, jak zawsze rozradowany widokiem cudzego cierpienia i wdzięczny władzy za ochronę przed „wyzyskiwaczami”, to jakby metaforyczna zapowiedź tego, co bohaterowie powieści będą oglądać przez najbliższe miesiące Pierwowzorem Alistera Coxa jest, co autor wyjaśnia sam w posłowiu,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Samo dobro