Subskrybuj
Doktorant w Centrum Studiów Humanistycznych UJ. Zajmuje się związkami dekonstrukcji i teorii przekładu. Interesuje się historią włoskiego i belgijskiego kolarstwa.

Gombrowicz (wreszcie) dobrze utemperowany

Pisarz, jaki widnieje na odmalowanym przez Klementynę Suchanow portrecie, to w pierwszej kolejności debiutant życiowy

Nie wiadomo właściwie, jak mówić o tej książce. Z dwóch zasadniczych powodów. Przede wszystkim dlatego że tony papieru już w związku z nią zaczerniono. A i spotkań jej poświęconych – rozmów festiwalowych i telewizyjnych; kawiarnianych i akademickich – nie brakowało. Wokół dwutomowej biografii Gombrowicza – zatytułowanej po prostu: Gombrowicz. Ja, geniusz– panuje więc wzmożony ruch (co nie dziwi w ogóle, jeśli wziąć pod uwagę, że czekać na nią mogło przynajmniej kilka czytelniczych pokoleń), za którym nadążyć nie sposób, i ścisk – ścisk, rzecz jasna, bibliograficznej natury – spowodowany sporą liczbą komentarzy, „przypisów” i polemik, jakie w związku z jej…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Lekcje Baumana