Sándor Márai na kartach swojego dziennika pisze: „to zdumiewające, jak literatura światowa zaniedbała dotychczas tę postać; żaden pisarz nie przedstawił dotychczas Judasza” (s. 329). I w innym miejscu: „W półśnie pojawia się przede mną postać Judasza. To intrygująca figura. Ciekawym przedsięwzięciem byłoby kiedyś rozważyć, co się naprawdę rozegrało między Chrystusem, młodym Janem i Judaszem” (s. 320).
Ta myśl nie dawała pisarzowi spokoju. Postać Judasza i wizja książki, która byłaby mu poświęcona, długo towarzyszyła Máraiemu. Śnił o niej, notował, rozważał. Niemal 40 lat upłynęło od momentu, w którym zaczął pisać Trzydzieści srebrników, do chwili kiedy w 1983 r. opowieść ujrzała światło dzienne. Nieznana dotąd w Polsce, dopiero co wydana na naszym rynku książka Máraiego,…