Żyjemy w czasach bezbożnych. Bogowie zbiegli. Od dawna nie natrafiamy na ślady ich obecności, zostały tylko relikty, święte księgi i melancholijne westchnienia tych, co urodzili się za późno. Być może chwila, w której człowiek rozpoznaje siebie jako człowieka, jest powiązana z konstatacją nieobecności bogów. I być może dlatego kultura od zawsze tropi świętych zbiegów, aby do nich dotrzeć lub ponownie sprowadzić na ziemię. W tej odwiecznej tęsknocie można zaobserwować kilka strategii. Bodaj najczęstsza, choć najsmutniej banalna, jest próba rekonstrukcji: powoływane…
Pisarz z Krakowa. Jego powieść Sto dni bez słońca nominowana była do Paszportów „Polityki” 2014; natomiast Fugę nominowano do Nagrody Nike 2013. Ostatnio opublikował Wróżenie z wnętrzności.