Teologia niemiecka, niepozornie wyglądająca książeczka, napisana przez członka zakonu krzyżackiego w okolicach Frankfurtu, najprawdopodobniej w II połowie XIV w., zawiera w sobie więcej, niż można by się na pierwszy rzut oka spodziewać. Aby przekonać się o jej niezwykłej sile nośnej, warto czytać ją równolegle z pracą Piotra Augustyniaka zatytułowaną Istnienie jest Bogiem, ja jest grzechem… i stanowiącą obszerny erudycyjny komentarz, a zarazem twórczą i odkrywczą interpretację Teologii niemieckiej.
Teologia niemieckamoże budzić kontrowersje. Zastanawia już sam tytuł. Cóż ma „teologiczność” do konkretnego narodu, w tym wypadku niemieckiego? Nazwę tę nadał dziełu Marcin Luter, chcąc podkreślić oryginalność teologii uprawianej w Niemczech wobec obowiązującej jeszcze wówczas w Europie scholastycznej myśli opartej na filozofii Arystotelesowskiej….