Rzecz zaczyna się we lwowskiej kawiarni Szkocka przy pl. Akademickim. Jest lato 1935 r. Kilku mężczyzn prowadzi gorącą dyskusję o liczbach i symbolach. Czynią spustoszenie na blatach stolików, za pomocą chemicznych ołówków zapisując je kolejnymi wzorami. Tak, dość nietypowo, akademicy „robią matematykę”. Z czasem poprawią metodologię kawiarnianej pracy. Zaopatrzeni w solidny brulion, zaczną w Księdze Szkockiej zapisywać zadania i ich rozwiązania. Pierwszy wpis, pióra Stefana Banacha, datowany na 17 lipca 1935 r., brzmi tak: „Kiedy przestrzeń metryczna (ewentualnie typu B) da się zmetryzować tak, by stała się kompaktyczną zupełną, przy czym ciągi zbieżne wedle starej odległości mają być zbieżne wedle nowej?”.
* Od tej opowiastki zaczynają się Genialni. Lwowska szkoła matematyczna Mariusza Urbanka. Narracja płynie lekko, rzecz skrzy się od anegdot, dzięki którym…