Zamieszczona w 713. numerze „Znaku” polemika prof. Marcina Króla czyni mi zaszczyt, zarówno ze względu na osobę autora, jak i na ocenę mej recenzji. Bliski mi jest też koncyliacyjny ton tej wypowiedzi, choć mnie samemu przyjąć taki ton jest trudno, bo stanowisko prof. Króla jest przykładem tej akurat postawy, którą swego czasu kwestionowałem w książce Wielkość i upadek „Tygodnika Powszechnego”.
Marcin Król twierdzi, że Jerzy Turowicz musiał w PRL ukrywać właściwe poglądy i dopiero w wolnej Polsce mógł je ujawnić. To prawda: w PRL nikt nie miał złudzeń, że ludzie „Tygodnika” piszą wszystko, co myślą. Jednak nikt też nie miał złudzeń odwrotnych: że postawa opozycyjna „Tygodnika” ma oblicze fundamentalne. Pismo to prezentowało przecież polityczny realizm i przedstawiało żelazne uwarunkowania geopolityki, w takim zaś myśleniu obóz rządzący Polską (nie chcę używać nieadekwatnego określenia „komuniści”) nie…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Wolność od/do religii