„Gdy się projektuje, nie ma sensu uciekać od własnej tożsamości. Gdziekolwiek jesteś, przywozisz ją ze sobą i nieważne, jak mocno będziesz się starać zbadać genius loci, zawsze zostaną ci tylko wyobrażenia przefiltrowane przez osobistą historię. Cudzej nie masz szans w pełni poznać, ten, kto twierdzi inaczej, kłamie” – wypowiedź Rainera Mahlamäkiego, fińskiego architekta odpowiedzialnego za kształt siedziby muranowskiego Muzeum Historii Żydów Polskich, dotyczy też pisania książek. Beata Chomątowska szukała opiekuńczego ducha warszawskiej dzielnicy, choć w stolicy zamieszkała dopiero po studiach. By nie narazić się architektowi, trzeba by stwierdzić bardzo stanowczo, że go nie znalazła. Ale przecież nawet w pirackich opowieściach najbardziej ekscytujące jest nie tyle odnalezienie wyspy skarbów, ile…
Redaktor w Wydawnictwie Znak, absolwent Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ.