Subskrybuj
Polska reżyserka teatralna, dyrektorka artystyczna Teatru Współczesnego w Szczecinie.
Polski reżyser teatralny i filmowy, dyrektor Teatru Modrzejewskiej w Legnicy.
Polska reżyserka teatralna, scenografka, autorka tekstów. Studentka III roku reżyserii na Akademii Teatralnej. Ostatnio wyreżyserowała operę Jakob Lenz Wolfganga Rihma (Teatr Wielki - Opera Narodowa, 2011).
Reżyser teatralny, scenograf, grafik, dramaturg, tłumacz oraz profesor sztuki teatralnej.
Wicedyrektor Teatru Polskiego w Bydgoszczy, twórca Nowej Siły Krytycznej. Współpracował m.in. z „Tygodnikiem Powszechnym”, „Notatnikiem Teatralnym”, „Teatrem”, „Metrem”, „Newsweek Polska”.

Zza kurtyny

Miniony sezon teatralny obfitował w wydarzenia o charakterze artystycznym oraz środowiskowym (czy instytucjonalnym), w których jedni dopatrują się niepokojących sygnałów pogarszającej się kondycji polskiego teatru, podczas gdy drudzy biorą je za zwiastun ożywczych zmian.

1. Do jakiej diagnozy stanu polskiej sceny teatralnej skłania Pana / Panią miniony sezon?
2. Jakie oczekiwania i obawy wiąże Pan / Pani z rozpoczynającym się sezonem teatralnym?

Anna Augustynowicz

Podstawę teatru dramatycznego do niedawna stanowiła literatura domagająca się sceny. Zadaniem reżysera było odczytanie napięć wewnątrztekstowych i precyzyjne przełożenie ich poprzez aktorów na napięcia w przestrzeni sceny. Pozwalało to uzyskać skupienie widza i przeprowadzić go przez przedstawiany świat, nadając mu sens. Nieliczni posiedli dar przekraczania granic, które wyznaczała zapisana w tekście przestrzeń. Stawiano sobie pytanie: czy to jeszcze „interpretacja” utworu czy już „redakcja”? W procesie interpretacji intencja autora stawała się pretekstem do wypowiedzi własnej teatralnego twórcy. Równolegle z teatrem dramatycznym funkcjonował nurt teatru kontestującego literaturę, obecnie niezmiernie intensywny i nazywany teatrem postdramatycznym. Codziennością jest wprowadzanie na scenę praktyk multimedialnych, dekonstrukcja utworów literackich i kwestionowanie człowieka jako osoby dramatu. Jeden i drugi nurt fascynuje tak samo twórców i publiczność. W jednym i drugim zdarza się sztuka. Podejmując repertuarowe decyzje nie sposób przewidzieć, który nurt wybierze publiczność i któremu nurtowi ów dar przypadnie w udziale. Niezależnie od nazwanych i nie-nazwanych nurtów, we współczesnym teatrze ciągle jest obecny żywy człowiek, z jego pragnieniami, pożądaniami i ze skłonnością do upodobnień mimetycznych. Instytucje zostały powołane w celu zabezpieczenia „warsztatu pracy” twórców, poziomu rozmowy i kształcenia gustu publiczności. Do drzwi teatrów dramatycznych, których pojemność maleje, stuka ogromna liczba aktorów, reżyserów, dramaturgów i innych twórców. Są wykształceni na wyższych uczelniach, mają zdolność ostrego widzenia rzeczywistości. Intrygują i dyrektorów teatrów, aktorów i publiczność. Nie można im odmówić racji wypowiedzi ani zabezpieczyć środków do ich realizacji. Maleje ilość premier…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak przekłady zmieniają Biblię?