Pięknie wydana książka Krystyny Kłosińskiej opowiada o krytyce feministycznej – ważnym nurcie literaturoznawstwa kilku ostatnich dekad. Autorka przedstawia szeroką i dokładną mapę zjawisk, dynamizujących (albo jak ktoś chce – bulwersujących) ówczesną naukę o literaturze. Interesują ją dokonania angielsko- i francuskojęzyczne od końca lat 60., kiedy Kate Millett opublikowała swoją głośną pracę Sexual Politics (1969), w której pokazała, jak literatura wyraża i podtrzymuje opresję kobiet. Millett czytała klasyczne dzieła, głównie teksty tworzone przez mężczyzn (androteksty, jak pisze Kłosińska) i demaskowała ukryty w nich ładunek ideologiczny. Właśnie demaskacja tych nieczystych reguł gry (niechęci i pogardy wobec płci żeńskiej, nadużywania władzy wobec niej, przemilczania patriarchalnej dominacji) jest treścią i zadaniem wczesnego etapu feministycznych poszukiwań. W kolejnej dekadzie obszar zainteresowań przesunął się w inne miejsce, obejmując przede wszystkim teksty pisarek. Czytano je z podwójną motywacją, która z jednej strony zmierzała do wykazania związku między tożsamością seksualną autorki a rodzajem budowanej przez nią narracji, często wspartej na indywidualnych strategiach oporu wobec patriarchalnych reguł gry, z drugiej zaś – dążyła do wytworzenia tradycji pisarstwa kobiecego, pojmowanego jako swego rodzaju subkultura literacka, rządząca się własnymi regułami. Kłosińska omawia ze znawstwem i subtelnością klasyczne…
Historyk literatury, profesor w IBL PAN, redaktor naczelna „Pamiętnika Literackiego”.