Subskrybuj

Prawda nas zaboli. O „Wściekłym psie” Wojciecha Tochmana

Pod koniec ubiegłego roku dostaliśmy do rąk kolejny zbiór reportaży Wojciecha Tochmana. Składa się nań dziewięć różnych historii, z których pierwsza i ostatnia stanowią klamrę spinającą całość: to samo zdarzenie opowiedziane zostaje w różny sposób i z różnej perspektywy.

Podobnie jak większość książek Tochmana także i ta traktuje przede wszystkim o cierpieniu. Pod względem formy Wściekły pies najbardziej przypomina chyba dawniejszy zbiór Schodów się nie pali: różne historie, różni ludzie, różne sytuacje graniczne. O ile jednak tam znajdowaliśmy wiele świadectw ujawniającej się w obliczu cierpienia ludzkiej siły, tutaj znajdujemy więcej opowieści o ludzkiej słabości. Nie tyle słabości samych cierpiących, choć to także, co ludzi ich otaczających. Szukając prawdy o ludziach i wydarzeniach,  autor stara się wejrzeć do wnętrza pojedynczego człowieka, a jednocześnie skruszyć nieludzką maskę, jaką przywdziewa społeczność w odruchu samoobrony przed poczuciem odpowiedzialności za wyrządzone zło, za niewyświadczone dobro, przed empatią dla niezawinionego cierpienia. Hanna Krall, która jako reporterka nie zapuszczała się raczej w zakamarki duszy, zauważa: „[…] reportaż jest coraz bardziej zachłanny i wchodzi w rewiry zastrzeżone dotychczas dla literatury pięknej. Okazuje się, że o mrocznych sekretach duszy można również pisać reportaże. Nie wyobrażałam sobie nigdy, że można pisać o tym, o czym piszą Wojtek Tochman czy Mariusz Szczygieł. Oni poszerzają granice gatunku”

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Świat patrzy na Chiny