Subskrybuj

Apostolstwo obecności

Znaczenia środowisk takich jak „Więź” nie mierzy się liczbą sprzedanych egzemplarzy wydawanego miesięcznika. Kluczem jest obecność w debacie publicznej, kształtowanie i inicjowanie jej tematów. Formuła pisma dziś już nie wystarcza. Dlatego na jej bazie – w 50. rocznicę ukazania się pierwszego zeszytu „Więzi” (luty 1958) – redakcja zainicjowała pierwszy w Polsce chrześcijański <i>think tank</i>.

Mimo poważnych problemów finansowych, o których w ubiegłym roku „Więź” poinformowała swoich czytelników i przyjaciół, Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny pisma, deklaruje: – Nie zwijamy żagli! Przeciwnie: ,,Więź” powiększa swą flotę. W niezagospodarowaną dotąd przestrzeń życia społecznego wejdzie bowiem Laboratorium „Więzi” – Instytut Badań Społecznych i Dialogu.

Mamy nadzieję – mówi Nosowski – że jasno i konkretnie zaznaczy się tam przede wszystkim obecność samych chrześcijan. Z naszej strony ta nadzieja jest, oczywiście, wyrazem zaufania. Ale także mocnym zobowiązaniem – zarówno wobec naszych warszawskich przyjaciół, jak i wobec nas samych: historia i cele nieustannie wiążą nas ze sobą (no właśnie: istnieje między nami nie co innego jak „więź”), więc bądźmy gotowi do współpracy.

Przedsięwzięcia takiego typu jak wydawanie miesięcznika o charakterze społeczno-kulturalnym, w dodatku redagowanego w duchu chrześcijańskim, niejako z definicji są deficytowe. Nawet w Niemczech – gdzie debata intelektualna ma dłuższą, bogatszą i bardziej żywą tradycję niż u nas – zaprzyjaźniony z „Więzią” jej odpowiednik, „Herder Korrespondenz”, utrzymuje nakład sześciu tysięcy egzemplarzy (dwa razy wyższy niż ma warszawski miesięcznik). Ale o sam nakład nie warto ślepo walczyć, zapewnia Nosowski. To kwestia drugorzędna. Miesięcznik nigdy nie będzie dochodowy. I nie musi być. Jego rola jest inna: obecność w życiu publicznym. A tego „Więzi” nie można odmówić.

Ponieważ jedną z cech charakterystycznych tego środowiska jest otwartość – wiąże się ona także z nowymi formami działania. I czas, i kłopoty finansowe skłoniły „Więź” do odświeżenia taktyki. Bo pojawiły się kolejne wyzwania. Przyszła więc pora na pierwszy w Polsce chrześcijański think tank. Nie ma w polszczyźnie dobrego odpowiednika dla tego terminu: fabryka idei, kuźnia myśli? Taki…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Dzieci Boże z probówki. Chrześcijanie wobec in vitro