Właściwie nie lubimy, kiedy rzeczywistość sama nam się układa w konstelację jawnie symboliczną. Wolimy chyba na własną rękę coś pokombinować, wyszukać, ewentualnie naciągnąć, niż przychodzić na gotowe. No ale czasem nie ma rady, trzeba uznać, że rzeczywistości też dopisuje twórcza fantazja i jak na tacy podaje nam gotowe danie. W starej części Zurychu, w stronę skarpy uniwersytetu, biegnie wąska uliczka. Kiedyś nazywała się Steingasse, dziś nazywa się Spiegelgasse, czyli, powiedzmy: Zwierciadlana, od zdobiącego dom numer 2 putta z krzywym zwierciadłem w ręku. W różnych czasach, przez okres dłuższy lub krótszy mieszkali przy tej ulicy: pod numerem 11 – Johann Caspar Lavater, pod 12 – Georg Büchner, pod 23 – Robert Walser, pod 14 – Władimir Uljanow-Lenin, a pod 1, na rogu, mieścił się Cabaret Voltaire, pierwsza kwatera główna dadaistów. Ciasna uliczka była…
Tłumaczka literatury niemieckojęzycznej, eseistka, autorka m.in. książek Rubryka pod różą (2007), Jak być artystą. Na przykładzie Thomasa Manna (2011), Dziwna rzecz – pisanie (2012).