Amazońskie silva rerum to, zgodnie z tym, co sugeruje tytuł, nie rzetelne kompendium wiedzy na temat Amazonii, lecz wybór szkiców raczej rozbudzających, niż zaspokajających ciekawość. Więcej tu pytań niż odpowiedzi; książka jest pełna ledwie zarysowanych, zapraszających do dalszych przemyśleń wątków. Siewierski zaczyna ab ovo – kreśląc krótką historię geologiczną i ewolucyjną Amazonii i szukając w odległych erach początków porastającej ją puszczy. W ten sposób niegdysiejszy krakowski polonista, a obecny profesor literatury porównawczej Uniwersytetu w Brasílii zapuszcza się w odległe od swoich zwykłych zainteresowań rejony, by dokonać czegoś, na co dzisiaj mało kto się waży, czegoś w rodzaju powrotu do dziewiętnastowiecznej chyba, może Humboldtowskiej koncepcji wiedzy, kojarzącej z pełną swobodą tak różne dziedziny i aspekty rzeczywistości, jak geologia, etnologia i polityka. Całość, właśnie na sposób dziewiętnastowieczny, autor wzbogaca quasi-literackimi opisami rojącymi się chwilami od konotujących egzotykę nazw miejsc, zwierząt czy ludów. Sypie liczbami, zestawia Amazonkę z Nilem czy Gangesem,…