Subskrybuj
Joan Didion przed corvette stingray, 1968 r. / Forum
Dr hab. literaturoznawstwa, prof. UJ, amerykanista, poeta, pracuje w Instytucie Filologii Angielskiej UJ. Jego druga monografia poświęcona literaturze amerykańskiego Południa, Southern Hyperboles, ukazała się nakładem Louisiana State University Press w 2020 r. Stypendysta Fulbrighta na Yale...

Kronikarka Ameryki

Prezydent Barack Obama nazwał ją „jedną z najbardziej szanowanych i najbystrzejszych obserwatorek amerykańskiej kultury i polityki”. Joan Didion przez blisko 60 lat swojej pracy pisała o najważniejszych tematach w USA: ruchu hipisowskim i wojnie w Wietnamie, feminizmie i konfliktach rasowych.

Joan Didion to marka. I to nie tylko, jeśli chodzi o dziennikarstwo. Siedem lat temu seria skórzanych kurtek motocyklowych z jej podobizną namalowaną przez nowojorską artystkę Alice Lancaster wyprzedała się na pniu mimo relatywnie wysokiej ceny 1200 USD za sztukę. Popularnością cały czas cieszą się torby z okładką książki The White Album, podkoszulki oraz kubki Didion. Sprzedaż podobnych produktów stanowi część globalnego procesu, który Christine Smallwood określiła na łamach „New Yorkera” jako „handlowanie czytaniem” (ang. merchandising of reading), jednak w zestawieniu z gorzkim stwierdzeniem Hermione Hoby z „The Guardian”, że Didion jest „częściej cytowana niż czytana”, zachęca do refleksji nad źródłem i trwałością jej fenomenu oraz obrazem przemian historycznych w USA, które opisywała przez niemal 60 lat.

Pisząc z obrzeży

Śmierć Didion tuż przed ostatnimi świętami Bożego Narodzenia spowodowała w amerykańskich mediach potężny wysyp artykułów wspominających i podsumowujących jej karierę pisarską. Już same tytuły pośmiertnych tekstów nie pozostawiają cienia wątpliwości, że odeszła ikona amerykańskiej kultury: „The New York Times” pisał o dziennikarce, która „eksplorowała kulturę i chaos”, i o „kulcie świętej Joan”, a „Vanity Fair” o śmierci „literackiego tytana”. Można jednak powiedzieć, że okres podsumowań zaczął się nieco wcześniej, wraz z premierą na Netflixie w 2019 r. filmu dokumentalnego Wszystko w rozpadzie, wyreżyserowanego przez bratanka jej męża. Film zdecydowanie przyczynił się do wzmożonego zainteresowania Didion w Polsce, a dwa lata po jego premierze ukazał się słynny zbiór esejów Dryfując do Betlejem w przekładzie Mikołaja Denderskiego. Wszystko to podniosło rozpoznawalność jej nazwiska i dorobku. Na pewno w przypadku Didion jest co podsumowywać – to twórczość, w skład której wchodzą powieści, eseje, dramaty i reportaże eksplorujące gigantyczne spektrum zjawisk społecznych i politycznych w USA.

Początek kariery dziennikarskiej Didion przypada na rok 1961 – po skończeniu studiów filologicznych w Berkeley trafiła do „Vogue’a” jako laureatka konkursu pisarskiego. Gdy…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Neuronauka i neurobzdury