Radykalna ortodoksja to tak złożony nurt myślowy, że każda próba zajęcia wobec niej stanowiska musi stanowić uproszczenie. Pomimo to chciałbym odnieść się do kilku myśli, przedstawionych w ostatnim numerze „Znaku”. Ponieważ jednak nie przeczytałem „szafy z książkami”, stanowiącej zaplecze dla przedstawicieli radykalnej ortodoksji, będą to raczej luźne spostrzeżenia, a nie ostateczne tezy.
Radykalna ortodoksja a Benedykt XVI i Jan Paweł II
Na podobieństwa pomiędzy myślą obecnego papieża a radykalną ortodoksją, o których wspomina w „Znaku” Sebastian Duda, zwraca uwagę także Tracey Rowland, autorka najlepszej jak dotąd analizy poglądów teologicznych i filozoficznych Benedykta XVI: Ratzinger’s Faith (książka ta, którą przywołuje w swoim tekście John Milbank, wkrótce ukaże się po polsku). Powiada ona, że zarówno Papież, jak i brytyjscy filozofowie w podobny sposób diagnozują przyczynę obecnego kryzysu cywilizacyjnego, który przejawia się tym, że rozum – zamiast wprowadzić nas do świetlanej przyszłości – wywiódł nas w wielu wypadkach na manowce nihilizmu. Winą za to obarczają oni rozdzielenie wiary i rozumu, dokonane przez interpretatorów myśli Tomasza z Akwinu1.
Poglądy przedstawicieli radykalnej ortodoksji zbieżne są z opinią Benedykta XVI również wtedy, gdy wskazują oni, że neutralne co do wartości państwo świeckie jest mitem2. Jeśli chodzi o Papieża, przedstawia on swój…