Subskrybuj

Smutno mi, Boże

Za pół godziny miałem wyjść z domu. Córka włączyła telegazetę. Spojrzała na mnie i powiedziała: ksiądz Węcławski odchodzi od kapłaństwa.

Zrobiło mi się smutno. Nie – nie zawalił mi się świat ani mury Kościoła nie popękały. Zmieniały się cyfry stron. Wreszcie ukazała się strona z informacją: Znany poznański teolog ksiądz profesor Tomasz Węcławski odchodzi od kapłaństwa. Ksiądz Węcławski oświadczył, że podjął tę decyzję po wieloletnim i gruntownym zastanowieniu. Duchowny podkreślił, że podjął świadomie święcenia kapłańskie, jako człowiek odpowiedzialny i wolny, i nie wyrzeka się tamtej decyzji. Teraz jednak dojrzał do tego, by pójść konsekwentnie dalej zgodnie z rozeznaniem sumienia. „Decyduję sam o sobie samym, nie uzależniając się…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Kościół po zawale