Subskrybuj
Absolwent politologii na UJ, b. pracownik Ambasady RP w Kuala Lumpur. W „Znaku” publikował m.in. reportaże z Azji Południowo-Wschodniej. Kazachstan odwiedził we wrześniu 2017 r.

Liberał i unijny szerpa

Żeby pisać o Unii Europejskiej, trzeba mieć niemałą wiedzę, a także sporą dozę spostrzegawczości i zdolności analitycznych. Dobrze by było, gdyby autor posiadał jeszcze doświadczenie pracy w strukturach europejskich. Szczęśliwie, niedawno ukazały się dwie książki o fenomenie Unii napisane przez filozofów-praktyków.

Na pozór wszystko wygląda w miarę jasno i zrozumiale. W 1951 r. powołano do istnienia Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, będącą odpowiedzią na katastrofalne skutki wojny i nadzieją na zaprowadzenie nowego ładu na kontynencie. Wraz z upływem lat, w obliczu następujących po sobie kryzysów tworzono kolejne ponadnarodowe wspólnoty, które z początkiem lat 90. przekształciły się w Unię Europejską. Organizacja z 6 członków rozrosła się do 27 i biorąc pod uwagę Bałkany czy Ukrainę, trudno stwierdzić, że na tym się skończy. Po drodze wprowadzano kilka nowych mechanizmów, stref, instytucji (o niektórych zapomniano), i oto u progu drugiej dekady XXI w. czekamy na to, jak i czy Unia podźwignie się z jednego z największych kryzysów w swojej historii.

Odmienne wizjeDwóch myślicieli, którzy mieli okazję na własnej…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy wierzymy w koniec świata?