Kilka żaglówek pływających po spokojnym jeziorze. Na pierwszym planie widoczna jest biała łódź z masztem i zwiniętym żaglem; na burcie znajduje się numer „16” oraz napis „Sunfish”. W środkowej części kadru znajduje się żaglówka z podniesionym trójkątnym żaglem w szerokie, czerwono‑białe pasy, na pokładzie siedzą trzy młode dziewczyny. W tle widać linię ciemnozielonych drzew oraz jasne niebo z pojedynczymi chmurami. Fotografia utrzymana jest w ciepłych, żółtawych tonach
Wakacyjne obozy to nie tylko miejsce zabawy, ale także szkoła wytrwałości i pokory
Amanda Lee Tromp maj 2026

Sen nocy letniej

W jeden dzień na obozie przeżywasz tyle życia, że po 3 tygodniach czujesz się, jakby minęło całe lato, a po 7 tygodniach – jakby minął rok

Artykuł z numeru

Analogowe nawyki

Analogowe nawyki

Czytaj także

Eliza Mórawska-Kmita fot. Edyta Leszczak

Eliza Mórawska-Kmita

Masz wszystko, czego potrzebujesz

Wakacyjny obóz to dla wielu pierwsza poważna rozłąka z bliskimi. Przeżycie trudne. A jednak, największe przygody zazwyczaj tak się zaczynają. Komu nie zatęskniło się za beztroską, za wieczorami przy ognisku i zapachem, który zostaje na ubraniach jeszcze długo po powrocie do domu…?

Z podobną nostalgią letnie wyjazdy wspomina fotografka Amanda Tromp. Swoją młodość spędziła w drewnianych domkach nad jeziorem w stanie Maine. Po latach zdecydowała się wrócić, by raz jeszcze poczuć emocje towarzyszące jej jako dziewczynce. Tak właśnie powstał fotoesej Summer Camp Magic.

W ciągu miesiąca Amanda wzięła udział w kilku żeńskich turnusach wakacyjnych. Publikowane przez nią na platformie Substack zdjęcia oraz wpisy ukazują świat zatrzymany w czasie – przestrzeń wolną od technologicznych zagrożeń, w której nastolatki mogą żyć chwilą i w harmonii z naturą. Jak sama podkreśla, nigdy wcześniej wyjazdy w duchu offline nie były tak potrzebne jak dziś.

Aby uwydatnić nostalgię towarzyszącą wizycie, autorka wykonywała zdjęcia przy użyciu kilku aparatów analogowych. Nadawały one fotografiom ciepłe barwy oraz „ziarnisty efekt”, przywodzący na myśl rodzinny album. Niektóre z nich, np. Canon SureShot WP1, pozwalały fotografować w pobliżu wody, bez obaw o uszkodzenie sprzętu.

Chcąc w pełni towarzyszyć uczestniczkom w ich doświadczeniu, Amanda zrezygnowała z korzystania z mediów społecznościowych, zwłaszcza Instagrama. Ograniczenie porównywania się z innymi twórcami sprawiło, że poczuła się pewniej – zarówno jako osoba, jak i fotografka. Jej inspiracje przestały wynikać z podpatrzonych w postach trendów,

a zaczęły rodzić się w sposób organiczny.

Ponowne odkrycie młodzieńczych zachwytów może okazać się pomocne we współczesnym zmęczeniu nadmiarem bodźców.

Trzy dziewczynki podnoszą amerykańską flagę na maszcie; znajdują się na otwartym, trawiastym terenie. Za nimi znajduje się drewniany budynek z ciemnym dachem oraz ścieżka. Tło tworzą zielone drzewa i łagodne wzgórza w ciepłym świetle dziennym

Zdjęcie przedstawia grupę osób w czerwonych przechodzących po drewnianym pomoście nad jeziorem, obok wysokiej wieży ratowniczej. Na pierwszym planie widać pomost, po którym w szeregu idą osoby ubrane w jednoczęściowe, czerwone stroje i białe czepki. Po prawej stronie stoi biała, drewniana wieża z drabiną. W tle rozciąga się spokojne jezioro otoczone zielonymi drzewami i małymi wyspami. Nad całą sceną widoczne są gałęzie drzew, a niebo ma jasny, lekko zamglony kolor

„W jeden dzień na obozie przeżywasz tyle życia, że po 3 tygodniach czujesz się, jakby minęło całe lato, a po 7 tygodniach – jakby minął rok” – z notatek Amandy Lee Tromp na Substacku (https://amandaleetromp.substack.com/)

Chcesz przeczytać artykuł do końca?

Zaloguj się, jeden tekst w miesiącu dostępny bezpłatnie.

Zaloguj się