Od czego zaczyna Pani pracę nad nowym projektem?
Od myślenia. Chodzę z jakimś pomysłem, zabieram go do różnych prac, często przyziemnych. Ciało się uziemia, myśli płyną. Oglądam je, doświadczam emocji z tym związanych. Wrócą, gdy usiądę do komputera. Jeśli nie, widocznie nie były wystarczająco dobre. To podejście daje mi dużo spokoju.
Jaką dałaby Pani radę debiutantowi…