Subskrybuj
Parasite (2019) fot. Photo12/BE&W / Alamy/BE&W
Parasite (2019) fot. Photo12/BE&W / Alamy/BE&W
Filmoznawca specjalizujący się w kinematografiach azjatyckich, przede wszystkim południowokoreańskiej i hongkońskiej. Współorganizator Azjatyckiego Festiwalu Filmowego Pięć Smaków

Socjolog na usługach kina

Kiedy w 2019 r. <i>Parasite</i> zbierał na świecie kolejne nagrody: od Złotej Palmy po Oscary, Bong Joon-ho stał się najgłośniejszym reżyserem świata. Zainteresowani kinem azjatyckim wiedzieli, że film ten jest idealnym podsumowaniem 20 lat Nowego Kina Koreańskiego, w ekscytujący sposób łączącego rozrywkę z dosadnym komentarzem społecznym.

Kino koreańskie w XXI w. jest przypadkiem dobrze wymyślonej i przeprowadzonej reformy sektora kreatywnego. Pod koniec lat 90. rząd wdrożył skuteczny model finansowania, zakładający udział publicznych i prywatnych środków. Pojawiła się grupa odważnych producentów i pokolenie utalentowanych twórców, a ich wysiłki docenili widzowie, coraz bardziej dumni z lokalnych produkcji. Kraj, który odzyskał demokrację po dekadach autorytarnych rządów, z roku na rok zaczął produkować dziesiątki sprawnych, komercyjnych filmów.

Nowe Kino

Za początek boomu przyjmuje się premierę sensacyjnego dramatu szpiegowskiego Swiri w 1999 r. Film Kanga Je-gyu naruszył tabu, wprowadzając pozytywne postaci Koreańczyków z Północy, i był początkiem nowej jakości realizacyjnej. Widzowie oglądali dynamiczne sekwencje strzelanin i wybuchów ze zdziwieniem, bo takich scen na ulicach Seulu nikt wcześniej nie kręcił. Po wielkim sukcesie kasowym machina produkcyjna szybko się rozkręciła, ponieważ prywatni inwestorzy zorientowali się, że na filmach można zarobić. Coraz wyższe budżety i coraz mocniejsze historie zaczęły przyciągać do kin miliony widzów. Narodziły się kariery Bonga Joon-ho, Parka Chan-wooka, Kima Jee-wona, Ryoo Seung-wana i Choia Dong-hoona. Koreańczycy w parę lat stali się jednym z najchętniej chodzących do kina narodów świata.

W najlepszych latach statystyczny obywatel odwiedzał kino ponad cztery razy w roku, ponad 50% biletów sprzedawano na filmy krajowe.

Produkowane filmy opowiadały przede wszystkim o lokalnych sprawach. Dominującym tematem był bolesny los Koreańczyków w XX w.: japońska okupacja, wojna domowa, wreszcie autorytarne rządy wojskowe. To, o czym przez lata nie wolno było opowiadać, stało się wówczas podstawą wielu rozliczeniowych scenariuszy. Ale twórców interesowała też teraźniejszość, niesprawiedliwa i zanurzona w traumie przeszłości. Tematów szukano na pierwszych stronach gazet, w paru głośnych przypadkach doprowadzając wręcz do otwarcia śledztw w bulwersujących sprawach czy wzniecając narodowe dyskusje. Na przykład SilencedHwanga Dong-hyuka z 2011 r. przypomina sprawę wykorzystywania seksualnego dzieci przez kadrę nauczycielską w szkole specjalnej. Po premierze filmu, pod wpływem opinii publicznej, policja otworzyła…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak smakuje życie w Korei