W miarę, jak teraźniejszość odchodzi ku przeszłości, w miarę ubywania świadków wydarzeń, na znaczeniu zyskuje pamięć. Chodzi o pamięć zbiorową, co nie oznacza wcale, że jest ona jednolita. Pamięć ta krzewi się w przestrzeni pomiędzy historia będącą we władaniu historyków i podręczników, względnie ustaloną i nie budzącą gorętszych debat politycznych, nie wpływającą bezpośrednio na nasze „dzisiaj” – a teraźniejszością, kształtującą się na naszych oczach i z naszym udziałem. To nade wszystko w tej przestrzeni zamieszkuje pamięć lub raczej pamięci, często skonfliktowane. A tymczasem od 20 lat przeżywamy w Europie eksplozję pamięci. Wiąże się ona z czynnikami demograficznymi i politycznymi. Z jednej strony – odchodzą lub odeszli już świadkowie i uczestnicy wielkich wstrząsów dwudziestowiecznych, do których należały dwie krwawe wojny światowe. Zmiana pokoleniowa niesie ze sobą potrzebę nowego odczytania dziejowych znaków i znaczeń. Z drugiej – upadł Związek…
wieloletni członek redakcji miesięcznika „Znak”, prezes S.I.W. Znak, działacz opozycji demokratycznej, publicysta, tłumacz. Uczestnik ekipy Tadeusza Mazowieckiego w latach 1989—1990. Członek władz organizacji społecznych, m.in. Fundacji Batorego, KiKu, Fundacji Roberta Schumana, PENClubu. Odznaczony m.in. Krzyżem...