W momencie pisania tego tekstu cena kakao na światowych rynkach bije rekordy. W prasie pojawiają się artykuły o tym, że wspomniane ziarno jest więcej warte niż miedź. I rzeczywiście pod koniec kwietnia 2024 r. za tonę ziaren kakaowca płaciło się nieco ponad 10 tys. USD, ciut więcej niż za niezbędny w produkcji elektroniki metal. Czy więc czekolada, której niezwykle ważnym składnikiem jest kakao, stanie się wkrótce towarem dostępnym tylko dla wąskiej elity? I czy będzie jednym z pierwszych produktów spożywczych, które unaocznią bogatemu Zachodowi, jak poważnym procesem są zmiany klimatu? Nie można wykluczyć takiego scenariusza.
Ale opowieść o cenach kakao jest o wiele bardziej skomplikowana.
Splatają się w niej bieda krajów – eksporterów tego dobra, zakusy lokalnych gangów na ziemię, na której uprawiane są kakaowce, pomysły na adaptację klimatyczną oraz to, jak bardzo pragniemy prostych wyjaśnień niezwykle złożonego świata.
Pod koniec marca na portalu Eska.pl mogliśmy przeczytać artykuł pod tytułem: Słodycze towarem luksusowym? Ceny kakao biją rekordy! To będzie gorzka Wielkanoc. „Ceny kakao na światowych rynkach biją historyczne rekordy. Według analityków może to oznaczać podwyżki cen słodyczy na Wielkanoc i w kolejnych miesiącach. Wśród przyczyn są susze, upały i gwałtowne burze w Afryce Zachodniej, gdzie wytwarza się najwięcej ziaren” – czytamy w tekście.
Inny przykład opowiadania tej samej historii, tym razem nagłówek z Biznes.Wprost.pl: Ekspertka: Czekolada może się stać towarem luksusowym. „Spadek produkcji i wzrost cen kakao nieuchronnie przełoży się na dostępność produktów z czekoladą na rynkach rozwiniętych, zwłaszcza w Europie i Ameryce Północnej, które są największymi konsumentami wyrobów na bazie kakao. Ten wpływ widać już zresztą…