Od mojego pierwszego epizodu miłosnego – nazywam to epizodem, tak jak mówi się o epizodach maniakalnych lub epizodach depresyjnych, bo widzę w tych wydarzeniach dość podobną dynamikę – minie w lipcu tego roku 36 lat. W ciągu tych 36 lat podobnych epizodów miałam niezliczoną ilość i nabyłam w ich przebiegu szereg miłosnych umiejętności praktycznych, teoretyczna wiedza jednak, z jaką przystępowałam jako dziesięciolatka do mojej pierwszej prawdziwej miłości, nadal w przeważającej części bazuje na Błękitnym zamku Lucy Maud Montgomery.
W moim wydaniu (Nasza Księgarnia, 1985) nie ma ani słowa o tłumaczu,…