Subskrybuj
Fragment okładki książki (fot. słowo/obraz terytoria)
Absolwentka polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego; publikowała w portalu O.pl oraz „Wielogłosie”.

Widzenie jest tylko początkiem

Sztuka dla Marii Jaremy jako człowieka i artystki jest intuicyjna i realna, ale też trudna. Lektura jej wypowiedzi, wystąpień i zapisków pozwala nam chociaż na chwilę sztuką żyć, a nie tylko przy niej rekreacyjnie odpoczywać.

Zaczęło się skromnie. Najpierw była ulica Marii Jaremy z pięknym muralem na krakowskich Azorach. Mój pierwszy adres w tym mieście. Później archiwum Tadeusza Kantora przy ul. Kanoniczej, gdzie co jakiś czas wpadały z impetem osoby pytające o Jaremiankę, która wtedy była dla mnie mglistą postacią stojącą za Matroną II z Mątwy(za bardzo wówczas kochałam samego Kantora, żeby zauważać innych). Później długo nic, aż znowu spotkałyśmy się w Galerii Sztuki Polskiej XX w. przed jej płótnami. Przypomniały mi się…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Ucieczka od przebodźcowania