Subskrybuj
fot. Michał Łepecki/Agencja Gazeta
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.

Józefa Hennelowa in memoriam

Była dla Kościoła „głosem wołającego na puszczy”. Nie słuchano jej, odsądzano od czci i wiary, a ona w tym czasie pisała, że chce „być wewnątrz Kościoła, mimo że ten Kościół może boleć”.

Kiedy umiera człowiek blisko stuletni, ci, którzy pozostają, mówią zazwyczaj o długim i spełnionym życiu, pięknym wieku, a nawet o doświadczeniu „sytości życia” (por. Rdz 25, 8). Śmierć, przychodząca w dziesiątej dekadzie istnienia, zdaje się nikogo nie zaskakiwać – przypomina dopalenie się ogarka, o którym od dawna już wiadomo, że musi w końcu zgasnąć. Niby to wszystko oczywiste, a jednak… Wiadomość o odejściu Józefy Hennelowej (1925–2020), pani Ziuty – jak zwykło się o…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wiesław Myśliwski. Słuch absolutny