Książka księdza Bielawnego jest co prawda pozycją specjalistyczną, ale nie sposób przecenić jej wielkiej wagi. Choć jest już niestety nieosiągalna w księgarniach, koniecznie powinni sięgnąć po nią duchowni Kościoła ewangelicko-augsburskiego i katolickiego (i to nie tylko na Warmii i Mazurach!), spełnia ona bowiem kryteria historii dialogu ekumenicznego w pełnym tego słowa znaczeniu. Autor nie stroni od prezentacji złożonych relacji Kościoła ewangelicko-augsburskiego z Kościołem metodystycznym, niekiedy bardzo drażliwych, wręcz krytycznych.
Kościół ewangelicko-augsburski na Warmii i Mazurach po II wojnie światowej w spojrzeniu historyczno-ekumenicznym jest ponadto cennym wkładem w zrozumienie specyfiki Mazurów, ich mentalności, wreszcie przedstawia w zarysie historycznym ich tragiczne dzieje po II wojnie światowej, w tym prześladowania nie tylko ze strony władz, ale i ludności napływowej. Schemat: Polak to katolik, a ewangelik zawsze Niemiec długo pokutował na tych terenach. Rodziło to także problemy językowe w obu Kościołach i w życiu codziennym. Znam przypadek pastora, który uciekł wraz z żoną do RFN, chociaż w ogóle nie znał języka…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Czy diabeł nas jeszcze kusi?