Jest regułą, że wielkie osobowości, takie jak np. redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego” Jerzy Turowicz, skupiają wokół siebie liczne grono osób: współpracowników, autorów, sympatyków i uczniów. Środowisko takie przypomina nieco układ planetarny z rozmaitymi ciałami niebieskimi krążącymi wokół centralnej gwiazdy. Niektórzy, niczym planety i księżyce, świecą jedynie światłem odbitym od centrum, inni sami bywają źródłem światła. W kręgu „Tygodnika”…
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.