Skąd mikropodróże? Przeważnie z braku czasu na dłuższe wakacje. Choć nie narzekam, tych dłuższych nazbierało się w moim życiu sporo, w tym wypraw w tzw. zamorskie kraje. Ale nie odebrało to smaku mikropodróżom. Jedno- lub kilkudniowe wycieczki krajoznawcze (kawał Polski zjechaliśmy z przyjaciółmi, Pawłem Dunin-Wąsowiczem oraz nieżyjącym już niestety Robertem Sankowskim, który był naszym kierowcą…), pół dnia na kajaku na Świdrze, spacer szuwarami nad Wisłą, kilka godzin w lesie za Otwockiem – stawiają na nogi, przeczyszczają głowę, relaksują, tak że można z powrotem siadać za biurkiem. Wracać do roboty. Nie ma co wstydliwie ukrywać pragmatycznego aspektu mikropodróży – służą do doraźnego…
Pisarz, filozof, tłumacz, naczelny redaktor „Midrasza”, badacz związany z Uniwersytetem Muri im. Franza Kafki. Przez kilka lat zajmował się Ulissesem Jamesa Joyce’a (książka Labirynt i drzewo, 2005, oraz przewodnik Dublin z Ulissesem, 2008), następnie ogłosił dwa tomy własnej prozy:...