Gdyby żył, skończyłby właśnie 70 lat. I jestem pewien, że – pomimo prób jego zdyskredytowania, jakie zapewne wciąż by podejmowano – nadal byłby najbardziej wyrazistym (i najodważniejszym!) biskupem katolickim w dzisiejszej Polsce. Hierarchą, który znalazłby sposób na to, żeby publicznie zaprotestować przeciwko łamaniu konstytucji, naruszaniu trójpodziału i równowagi władz, zasady rozdziału Kościoła od państwa czy też myleniu…
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.