Osiągnął go jednak obraz, który 12 lat wcześniej został zakupiony na prowincjonalnej aukcji zaledwie za 10 tys. dolarów; pokryty grubymi warstwami werniksu, mocno przemalowany, wówczas został uznany za „ruinę”, zapewne wczesną, XVI-wieczną kopię mistrza. A jednak po gruntownej restauracji kryształowa kula, którą trzyma Jezus, zalśniła niezwykłym blaskiem. Znawca dzieła Leonarda prof. Martin Kemp potwierdza, że z obrazu emanuje niezwykła aura, jakiej nie potrafili odtworzyć nawet najzdolniejsi naśladowcy. Mimo wszystko relacja pomiędzy ceną dzieła sztuki a jego jakością – subtelną, nieraz trudną do uchwycenia – pozostaje nieproporcjonalna, a dla niewtajemniczonych często wprost oburzająca. Aukcjoner i marszand Philip Hook opowiedział o losach pośredników w obrocie sztuką, od XVII w. do dzisiaj. Już sam…
Historyk sztuki, współpracuje z „Zeszytami Literackimi”. Ostatnio wydała biografię Jaka szkoda. Krótkie życie Pauli Modersohn-Becker oraz zbiór opowiadań Ten kraj. Publikuje pod pseudonimem.