Subskrybuj

Mistyka i duchy wieszczów

„Mistyka nadwiślańska” nie potrzebuje kultu, lecz zrozumienia. Klucza hermeneutycznego, który pozwoli wydobyć z niej najczystsze przesłanie ewangeliczne i pomoże przejść wraz z jej świadkami drogę od tego, co partykularne ku temu, co powszechne.

Wszystko zaczyna się od „mistyki”, a kończy na „polityce”.

Charles Peguy, Nasza młodość (1910)

„Mistyka nadwiślańska”, dwa słowa i gąszcz problemów. Żeby w nich nie utonąć i znaleźć właściwy ton dla pisania o polskiej duchowości, podeprę się dłuższym cytatem z eseju Andrzeja Kijowskiego, który takie notował myśli po mszy papieskiej 2 czerwca 1979 osławionej zawołaniem: „Niech zstąpi Duch Twój…”: Po raz pierwszy w historii ojciec uniwersalnego Kościoła opuścił Rzym i udał się w inne miejsce ziemi, aby je wskazać jako swoje. (…) Po co? Aby Polakom dać satysfakcję czy dla swojej prywatnej radości? Dla dopełnienia jakiejś sprawiedliwości dziejowej czy też po to, aby temu narodowi oznajmić zbiorowe zbawienie? W historiozofii romantycznej naród jest podmiotem zbawienia jako dziejowe wcielenie Bożego Ducha. Romantyczny mesjanizm jest jedyną w Polsce popularną teologią historii. Jest to teologia Drugiego Przyjścia, teologia Apokalipsy interpretowanej dosłownie i…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Mistyka nadwiślańska