– Dlaczego nie chodzisz do kościoła? (…)
– Nie jestem chrześcijaninem.
– O kurczę. (…) To można nie być chrześcijaninem?
Jaume Cabré, Wyznaję
(tłum. Anna Sawicka)
Po śmierci Jana Pawła II „Gazeta Wyborcza” opublikowała kilkanaście e-maili od czytelników poruszonych tym wydarzeniem. Wśród nich i taki: „Nie jestem katolikiem, nie posiadam łaski wiary, ale jestem wstrząśnięty odejściem Wielkiego Człowieka, przyjaciela ludzi, który całym życiem dawał przykład i świadectwo, jak powinniśmy żyć. Jako niewierzący nigdy nie usłyszałem z Jego ust słów potępienia, nie czułem się wykluczony. Chciałbym za to Janowi Pawłowi II podziękować z głębi serca”. Ateista dziękujący katolickiemu papieżowi za to, że go nie „potępił”, i tłumaczący swój ateizm brakiem „łaski wiary” – czy coś podobnego mogłoby się wydarzyć w kraju innym niż Polska? * Ale tak już u nas jest: polski ateista czuje się w obowiązku przepraszać za sam fakt, że istnieje i nie potrafi się „nawrócić”. A podejmując dyskusję z polskim katolikiem, nie omieszka zaznaczyć, jak wielkim…