Z powodu eksterminacji inteligencji czeczeńskiej o dramacie narodu opowiadają ludzie z zewnątrz. Sadułajew, syn Czeczena i Rosjanki, podczas obu wojen w Czeczenii (pierwsza od 1994 do 1996 roku, druga według Kremla od roku 1999 do 2002, choć bez działań wojennych na masową skalę, do dziś) mieszkał w dalekim spokojnym Petersburgu. Amerykanin Littell odwiedzał Czeczenię na specjalnych, vipowskich zasadach. Podróżując z zezwoleniem premiera Putina w ręku, jest tylko trochę bardziej wiarygodny niż jego rzecznik prasowy. Sadułajew urzeka przede wszystkim pięknem literackiej formy i maestrią konstrukcji. Littell rysuje obraz dzisiejszej Czeczenii – nieznanej, bo dociera tam niewielu.
Rodzinna opowieść z piekłaSadułajew ukazuje swój największy dramat: rozdarcie między narodami czeczeńskim i rosyjskim. Jego źródłem nie jest wrodzona czeczeńska ksenofobia, ale wyniszczająca Czeczenię rosyjska agresja. Z rodem Sadułajewów było tak: „Rok 1944. (…) Deportacja. Wieś otoczyły szczelnym kordonem oddziały NKWD. Wystawili karabiny maszynowe. (…) Wysiedlali kobiety, starców, dzieci. Potem załadowali mężczyzn. (…) Wtedy przyszli na nasze podwórko….