Pewien profesor, autor opasłego tomu, innemu profesorowi, autorowi niezbyt obszernej książki, wpisał dedykację: „Autor grubej książki autorowi ważnej książki”. Prorocy Abrahama Joshuy Heschela – żydowskiego myśliciela urodzonego w Warszawie, którego szczyt twórczości przypadł na lata 50. i 60. XX w. – to książka i gruba (820 stron!), i ważna. To jedno z ostatnich głównych dzieł Heschela dotąd niedostępnych po polsku – a chronologicznie pierwsza jego ważna praca, która przyniosła mu rozgłos.
Ciekawa jest historia powstania Proroków. Pierwotnie była to praca doktorska Heschela, którą napisał podczas studiów filozoficznych w Berlinie w latach 30. Kiedy w latach 60. w Stanach Zjednoczonych, dokąd wyjechał na początku wojny, adaptował ją do publikacji w języku angielskim, doszedł do przekonania, że musi zaangażować się w ludzkie sprawy, w ludzkie cierpienie w praktyce. Od tego momentu rozpoczęła się działalność Heschela w ruchu na rzecz praw obywatelskich w Stanach Zjednoczonych, i nie tylko.
Nieustanne żądanie Heschel zmienia nasze spojrzenie na proroków Starego Testamentu. W przekonujący sposób pokazuje, że nie…