W rodzimej literaturze przedmiotu Rozkosz zemsty Lecha Nijakowskiego jest obecnie bodaj najważniejszym syntetycznym opracowaniem dotyczącym ludobójstwa. Rzetelność badawcza i oczytanie autora sąsiadują tu z dociekliwością i dbałością o jasność wywodu. Godna pochwały jest też troska Nijakowskiego o stałe doprecyzowywanie kategorii analitycznych – trudnych do zdefiniowania, często rozmytych, labilnych, a przede wszystkim obciążonych ideologicznie. Ludobójstwo należy bowiem do tych pojęć, które szybko przejął dyskurs polityczny, czyniąc je argumentem w toczonych sporach historycznych.
Weryfikowalna wiedza Rozkosz zemsty sytuuje się w przestrzeni między genocide studies a socjologią historyczną, sięgając do psychologii (ostatnio coraz częściej jest nią psychologia społeczna), etnografii, kulturoznawstwa, prawoznawstwaczy politologii. Chciałoby się w tym miejscu przywołać jeszcze jedno istotne dopełnienie, jakie do refleksji nad genocydem wnosi proza Tadeusza Borowskiego, Primo Leviego czy Aleksandra Sołżenicyna. Nie dość powtarzać, że XX-wieczne rozpoznania i diagnozy…