Subskrybuj
Krytyk tańca, pisze też o teatrze i sztuce. Kuratorka projektów edukacyjnych i artystycznych, współkuratorka Międzynarodowego Festiwalu Tańca Współczesnego KRoki w Krakowie. Stale współpracuje z „Teatrem” i „Didaskaliami”. Autorka książki Te Body Revolving Te Stage. New...

Pomysleć taniec – po polsku

Obcowanie z tańcem wymaga od widza głębokiego wczucia i empatii, a zarazem napiętej, analitycznej uwagi. To rodzaj czytania świadomym siebie ciałem.

Najpierw tańcz. Myśl później. Taka jest naturalna kolej rzeczy”1 – powiedział kiedyś Samuel Beckett, pisarz. „Do tańca potrzebne są dwie nogi, dwie ręce, ale przede wszystkim głowa” – dopowiedział mu Jonathan Burrows, tancerz.

Ta fikcyjna wymiana zdań – pomiędzy wybitnym dramaturgiem, w którego sztukach postaci nie za wiele się ruszają, przyjmując raczej pozycje oczekujących, a wybitnym choreografem, w którego dziełach obserwujemy ruch myśli, wcielających się nieoczekiwanie – nie doszła niestety do skutku. A jednak… Taki dialog mógłby się wydarzyć, bo wystarczy wsłuchać się w jego sens, żeby zobaczyć kierunki i tropy, jakimi podąża oko i umysł odbiorcy współczesnej sztuki tańca. W Polsce również, choć dialog toczył się w obcym języku.

Myśl w ciele Polska scena nowego tańca bierze słowa tancerza dosłownie za swoje, chociaż w pewnym sensie ciałem wywodzi się raczej z literatury. Jednymi drzwiami ucieka z baletu, drugimi przechodzi przez teatr, a za trzecimi wyłania się jako myśl w ruchu – uobecniona za pośrednictwem ciała między umiejącymi czytać. Fakt, że tancerz nie pisze, nie oznacza przecież, że nie myśli. A już tancerza współczesnego z pewnością daje się opisać (po polsku) jako osobnika niestroniącego od namysłu, analizy, skupienia i prowokacji. Czyż atrybutów tych nie da się z równym powodzeniem przypisać tyleż ciału, co umysłowi? Z punktu widzenia nietańczącego, bo siedzącego w zamyśleniu na widowni, tancerz nie tyle wyraża, ile przede wszystkim wyzwala myśli z patrzącego nań ciała. Tancerz jest, spotyka się z widzem, domaga się zatem od tego chwilowego partnera, żeby ten nie zignorował go swoją obecnością, żeby spotkał się z nim myślą. Przecież on również nie jest istotą bezmyślną! Pomiędzy „myśleć” a „tańczyć” nie ma w istocie żadnego „najpierw i potem”; taniec współczesny jest bowiem ruchem – zarówno myśli, jak i ciała. Tańczący jest pełnym człowiekiem. Wszakże, chcąc o tym opowiedzieć czytelnikom filozoficznego miesięcznika, należałoby rozwinąć raczej meandryczne rozważania, przybliżające oko- liczności zaistnienia i rozwoju tej starej-nowej sztuki, niż…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Człowiek jaki to rodzaj?