„W dniu 28 zeszłego miesiąca, o godzinie 8ej wieczór, straszne lecz sprawiedliwe wyroki nieba rozłączyły mię z ukochaną moją małżonką (…)” – notuje Antoni Ostrowski. W chwili tragedii miał 31 lat, zmarła żona zaledwie 26: wielka miłość trwała „7 lat, 5 miesięcy i dni 13”.
Był rok 1813, a Europa, przeorana wojnami, pustoszona przez nędzę i głód, dla Polaków okazała się sceną upadku. Nieco wcześniej Ostrowski pisał do żony: „Klęska nasza jest wielka, owe świetne w ludziach położone nadzieje, po części już zniweczone lub bardzo oddalone. Z owych licznych, zwycięskich rot pozostały rozsypane, zgłodniałe bandy żołnierza, który ani wodza, ani porządku nie zna, tylko oddaje się rabunkowi” (s. 152). „Bieda Publiczna… Bieda prywatna……
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Władza w Kościele