Hans Blumenberg to myśliciel mało w Polsce znany, nieprawdą byłoby jednak stwierdzenie, że nieznany całkowicie. W 1997 r. nakładem warszawskiej Oficyny Naukowej ukazały się (w przekładzie Wandy Lipnik) Rzeczywistości, w których żyjemy. Można się było wówczas zastanawiać, dlaczego prezentację jego filozofii w naszym kraju rozpoczęto od książki nienależącej wcale do najważniejszych w jego bardzo bogatym i różnorodnym dorobku. To samo wydawnictwo udostępniło teraz czytelnikowi polskiemu dzieło innego już kalibru, Pracę nad mitem, które obok Prawowitości epoki nowożytnej, Paradygmatów metaforologii, Narodzin świata kopernikańskiego i Czytelności świata zaliczyć trzeba bez wątpienia do opera magna Blumenberga.
Jedna fotografia
Autor Pracy nad mitemurodził się w 1920 r. w Lubece. Jego matka była Żydówką, która przed ślubem przyjęła katolicyzm (ponoć przyszły teść zażyczył sobie przy tym, by najpierw przeszła na… protestantyzm, a dopiero potem, już jako chrześcijanka dokonała konwersji na wyznanie męża). Pochodzenie z mieszanego małżeństwa naraziło Blumenberga w czasach nazizmu na liczne upokorzenia i represje. Choć gimnazjum ukończył jako prymus (to samo notabene, do którego uczęszczał niegdyś Tomasz Mann), nie pozwolono mu na…