Subskrybuj

Nuta o ślebodzie

Pan Komuna panoszy się od Kamczatki po Łabę - jeszcze. W Polsce zbity już z pantałyku pan ten sili się by naród - upojony wolnością - znów stał się tłumem niewolników, motłochem. Narzuca stan wojenny - przeszkodę podobną tym, które stawiano w wieku dziewiętnastym i dwudziestym. Przeszkoda zastawia drogę narodu - naród nie chce się cofnąć. Pan złapał naród za gardło a i naród za łeb go trzyma. Pat. Naród, by powiedzieć panu „mat”, by pokonać przeszkodę, tworzy nowe wartości, w nowy sposób otwiera się na świat.

„Ja tam wszystkiego nie wyczytałem,

bo i poco, jak się człowiek sam natęży,

to potrafi wymyślić to, co inni napisali.”[2]

 

Sposoby otwarcia i reguły preferowania wartości są zmienne w historii. W dziewiętnastym wieku „pojawiły się rozmaite dziejowe ethosy. […] tak interpretowano te prądy, które szły przez Polskę: romantyzm, pozytywizm, Młoda Polska – wszystko to były odpowiedzi na doświadczenie zniewolenia.”[3] Teraz mat ma zadać ethos nowy, ethos Solidarności. Wypowiedziany i spisany przez Tischnera zwie się: Etyka Solidarności[4].

Duch wolności wypełnia uniwersyteckie Collegium Witkowskiego – przepełnia salę wykładową młodymi. Tu – między Łabą a Kamczatką – żarzy się nowa Iskra[5]. Józef Tischner pokazuje jak nie ulec panu Komunie. Pokazuje, że nie więzień jest niewolnikiem, a ten tylko, kto uznaje swe kajdany.

Tischner mówi: Nie bądźcie niewolnikami! Jeśli nimi jesteście, możecie niewolę zrzucić odmawiając najpierw panu uznania.

Tom „Etyka a Historia” zbiera wykłady głoszone w latach stanu wojennego 1981-1983[6], na UJ, w Collegium Witkowskiego przy ul. Gołębiej 13, w auli. Obejmuje „Rozważania wokół Hegla”, „Rozważania wokół Kanta” i „Rozważania wokół Schelera”. Można by go z powodzeniem zatytułować: Hymn do wolności.

W wykładach Tischnera czuję ogromny nacisk stawania się historii. Nie sposób ich słuchać – słyszałem czytając głos Tischnera – bez akompaniamentu stanu wojennego, bez uświadomienia sobie, że głoszą myśl w pełni wolną ale i skierowaną przeciw komunizmowi. Nie są jego krytyką bezpośrednią, krytyką wprost – jaką znajdujemy w „Głównych nurtach Marksizmu” Kołakowskiego[7], jednak śmiem twierdzić, że Tischner wykładał prowokowany zniewoleniem, jaki stwarzał komunizm a także dla tego, że chciał sprzeciwić się pokrętnemu myśleniu wokół. Komunizm wprawdzie cenił filozofię ale traktował ją instrumentalnie – dać mu miała rząd dusz – dla tego problemy stawiał i rozwiązywał bałamutnie, źle…

Wykładów o Heglu, Kancie i Schelerze nie sposób zrozumieć  nie wpisując ich w całość myśli Tischnera, zapominając o ja aksjologicznym[8]

Do ethosów, które wytworzyła przeszkoda „komunizm” dopisać trzeba ethos, który zrodził ducha tischnerowej filozofii – ethoszbójnicki… Można by pytać jak Tischner interpretuje Hegla, Kanta, Schelera i – porównywać jego interpretację z interpretacjami innych. To nie ma sensu. Tischner interpretuje innych filozofów inaczej niż neogotyk interpretował gotyk a neoscholastyka – scholastykę. To…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Bankructwo humanistyki